JAK UGRYŹĆ ten angielski? 3 pytania, dzięki którym dopasujesz naukę angielskiego do siebie i swoich możliwości

Kiedy masz już swoją wizję (PO CO) i wygospodarowała/eś troszkę czasu na odpoczynek i naukę, warto się zastanowić JAK będę się uczyć. Dziwne pytanie powiesz. Jak? – Normalnie, jak w szkole! Nic bardziej mylnego! Szkoła już się skończyła, nawyki szkolne możesz rzucić w kąt. Warto tutaj się zastanowić, JAK się uczyć, aby nauka była dopasowana do Ciebie, Twoich możliwości czasowych, preferencji, mocnych stron (o wykorzystaniu mocnych stron w nauce piszę w innym miejscu) i oczywiście zainteresowań.
SAMODZIELNIE CZY Z LEKTOREM?
Pierwsza sprawa – zastanów się czy potrzebujesz kogoś, by Ciebie prowadził. Oczywiście, jest to opcja na pewno bardziej kosztowna, gdzie działa zasada – zainwestowała/em, to muszę się zaangażować (dla wielu osób bardzo motywująca- dla mnie też😉). Masz wtedy profesjonalistę, który czuwa nad twoim rozwojem i terminy których musisz dotrzymać. Znalezienie lektora nie musi być trudną sprawą – popytaj znajomych, sprawdź w soc mediach, wyszukaj w internecie. Podczas gdy polecenia znajomych nie budzą wątpliwości, osoby znalezione w internecie warto sprawdzić: opinie, ich stronę www, soc media, gratis – wtedy zobaczysz, czy osoba Tobie pasuje. Warto sprawdzić także, czy może lektor oferuje konsultację wstępną, gdzie można się bliżej poznać, złapać kontakt, sprawdzić, czy chcecie podjąć współpracę. Ja także oferuję niezobowiązującą bezpłatną konsultację językową, ustalić termin możesz
Jeśli wybierasz opcję samodzielnie – pamiętaj, że tak też jest dobrze! Najważniejsze, żeby zacząć. Nie warto się blokować tym, że zajęcia z lektorem, w szkole językowej czy w grupie są kosztowne. Na pewnym etapie warto także wypróbować samodzielną naukę, dopasowaną do twoich możliwości finansowych, czasowych i przerobowych. Tym bardziej, że już wiesz, jak ważna w rozwoju językowym jest regularność, a nie ilość czasu spędzonego jednorazowo. W tym przypadku warto sobie zaplanować, kiedy zajmiesz się angielskim (np. wtorek i czwartek) i co będziesz wtedy przerabiać. Dopasuj ilość czasu, którym dysponujesz do materiału, który chcesz zrealizować. Najważniejsze, to wyrobić sobie rytm tygodniowy, który z czasem będzie naturalny dla Ciebie.
Z PODRĘCZNIKIEM CZY BEZ?
Kolejne pytanie – czy ja potrzebuję jakąś książkę? W szkole były, na kursie też miała/em… To zależy 🙂 Jeśli masz jakiś podręcznik (w miarę świeży, niekoniecznie z lat 90) i jest to etap, na którym pożegnała/eś i się z angielskim, warto się z nim przeprosić. Poziom prawdopodobnie będzie odpowiedni, rozkład materiału powinien być metodycznie w miarę OK. Jeśli nie chcesz na początek inwestować w nowe wydawnictwa, to jest to opcja minimum i też jest w porządku. Najważniejsze to zacząć i wyrobić sobie nawyk. Jeśli praca z podręcznikiem Tobie pasuje, i jesteś gotowa/y, to warto zainwestować w nowe zaktualizowane wydania. Tym bardziej, że w pakiecie z reguły jest cyfrowa wersja podręczników, dedykowana strona internetowa z dodatkowymi materiałami, filmami, z których warto korzystać. W długoletniej pracy w szkołach językowych u mnie sprawdziły się wydawnictwa Cambridge czy Oxford. Dobrze jest także dobrać podręcznik do poziomu. Wydawnictwa oferują często testy poziomujące, warto z nich skorzystać. A może nudzisz się przerabiając podręcznik i wolisz bez niego? Też dobrze! Obecnie dzięki rozwojowi technologii jest tak mnóstwo możliwości, że nie sposób ich teraz omówić. Warto jednak zwrócić uwagę na 2 rzeczy:
✳️Dopasowanie do poziomu i celu. Nie ma nic gorszego, jak wziąć sobie materiał za trudny, utknąć na nim i się zniechęcić. Dobrze jest zrobić test poziomujący (przykładowy test), którego wyniki z reguły są wyrażone w skali CEFR i według tego dopasować materiały.

✳️Różnorodność. Lubisz czytać? Czytasz artykuły, blogi, książki? Zadbaj też o umiejętność słuchania, pisania czy mówienia. Najczęściej sprawdzają się filmy na starym dobrym YouTube. Zachęcam Cię także, by wykorzystać soc media – znajdź konta czy profile, gdzie twórcy internetowi dzielą się wiedzą i wskazówkami. Wybierz jedno lub dwa (nie więcej !!!) i regularnie odwiedzaj te konta. Podcasty świetnie sprawdzają się do rozwijania umiejętności słuchania. Mówienie? Idealnie jest mieć z kim rozmawiać😉, dlatego można znaleźć osobę na internecie z zagranicy mówiącą po angielsku (niekoniecznie od razu Anglika czy Amerykanina), i z pomocą komunikatorów początkowo pisać do siebie, a później nawet rozmawiać. Innym sposobem może być pisanie własnego bloga, kanał z podcastem czy nawet filmami, gdzie publikujesz po angielsku.
JAK CZĘSTO?
REGULARNIE! Będę powtarzać to do znudzenia – systematyczność czyni cuda. Bez tego wszystko inne nie ma sensu: na nic super podręcznik, materiały, kolega anglojęzyczny czy wspaniały lektor. Regularność nie musi oznaczać 1h codziennie nad słówkami. Dla niektórych jest to nieosiągalne (i nudne;) Weź pod uwagę Twoje możliwości i zaplanuj. Może masz 20 minut drogi do pracy, i możesz słuchać wtedy podcastu? Może obejrzysz z dzieckiem kreskówkę ALE PO ANGIELSKU? Jeśli jest to nawet jeden raz w tygodniu, ale NAPRAWDĘ co tydzień, to też jest dobrze, choć na efekty trzeba będzie dłużej czekać. Jeśli zaczniesz regularnie mieć kontakt z angielskim, nawet jeden raz w tygodniu, pomyśl, co będziesz umieć za trzy miesiące?
Jeśli doczytałaś do końca artykuł, to możesz mieć poczucie- ona nie dała gotowej odpowiedzi, JAK mam się uczyć! Nie dałam, ponieważ każdy jest wyjątkowy, w innej sytuacji i ma inne możliwości. Teraz Twój ruch- według pytań:
- SAMODZIELNIE CZY Z LEKTOREM?
- Z PODRĘCZNIKIEM CZY BEZ?
- JAK CZĘSTO ?
możesz dopasować Twój styl do siebie i zacząć działać!
Teraz czas na Twój ruch. Jeśli czujesz, że mogę Ci pomóc, umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ JĘZYKOWĄ lub pobierz bezpłatny WORKBOOK.
Powodzenia!
Zuza



