KIEDY ten angielski? Czyli 3 nietypowe założenia, które pomogą Tobie inaczej spojrzeć na czas;)

Wiesz już PO CO Tobie ten angielski, masz wizję- widzisz siebie, jak w miarę swobodnie porozumiewasz się po angielsku, czytasz anglojęzyczne treści w soc mediach, artykuły w internecie, coraz więcej rozumiesz filmy czy podcasty. Chcesz to osiągnąć.
Tu pojawia się malutkie pytanie: Kiedy mam znaleźć czas na dążenie do tego, do spełnienia mojej fantastycznej wizji. Praca, dom, dzieci, projekty, pies, teściowa, fitness? Wyspać się trzeba, odpocząć, ze znajomymi się spotkać. W tym momencie większość osób odpuszcza, rezygnuje ze swoich marzeń.
BRAK CZASU TO… WYMÓWKA?
Rzeczywiście, tak zwany brak czasu jest jednym z większych demotywatorów w osiągnięciu celu, nie tylko w nauce języka angielskiego. Brak czasu jest bardzo powszechnie używaną frazą i wymówką. Zastanów się, jak często mówisz ‘nie mam czasu’. Oczywiście – wszystko zależy od sytuacji życiowej – jeśli pracujesz na etacie 8 godzin dziennie, masz trójkę małych dzieci, lub starszych rodziców pod opieką, ogarniasz obowiązki domowe i jeszcze nie godzisz się na jedzenie gotowców i śmieciowego jedzenia, a dodatkowo zmieniasz samochód (stary trzeba sprzedać a nowy wyszukać), remontujesz łazienkę (ciągłe wizyty w marketach budowlanych i nieustanne decyzje odnośnie stylu czy koloru), wyobrażam sobie, że jedyna myśl po całym dniu, która przychodzi ci do głowy to odpocząć;)
ODPOCZYNEK TO…OSZCZĘDNOŚĆ CZASU?
Od tego, uważam, warto zacząć! Tak – od odpoczynku. Bo na nic zdadzą się kursy zarządzania czasem, produktywności czy nawet upychanie listy zadań kolanem, jeśli jedyną rzeczą, na jaką czekasz to odpoczynek.
Nasz mózg pracuje zupełnie inaczej, kiedy jest wypoczęty – to chyba jasne. Jako fanka neurodedaktyki (o jej praktycznym użyciu piszę w innym miejscu), zwracam na to szczególną uwagę moim kursantom. Nie dotyczy to jedynie nauki, ale także innych dziedzin życia – zależność jest ta sama. Zauważyła/eś z pewnością, jak funkcjonujesz po nieprzespanej nocy. Jeśli chcesz zająć się czymś wymagającym skupienia pod koniec pełnego wrażeń dnia, nic nie idzie gładko- mylisz się, powtarzasz, wszystko trwa dłużej niż zwykle.
Dlatego warto zrobić sobie przestrzeń na odpoczynek w ciągu dnia i potraktować to serio. Wtedy mózg odwdzięczy się Tobie, będzie pracował lepiej, a Ty nie będziesz wkurzać się o każdą brudną szklankę zostawioną w zlewie. Na temat odpoczynku będę szerzej pisać w innym miejscu, ale na chwilę obecną wystarczy, że zadbasz choćby o 5- minutową przerwę na spokojną kawę/ herbatę, wyjście na balkon pooddychać świeżym powietrzem, czy zamknięcie oczu i posłuchanie ulubionej muzyki. Nie polecam odpoczywać przeglądając internet lub soc media. Mózg dostaje wtedy jeszcze więcej bodźców, informacji i znów zaczyna się kołowrotek myśli, a Ty masz wrażenie, że wcale nie odpoczęłaś/eś.
No dobrze, ale miało być o braku czasu, a tu rozpisuję się na temat odpoczynku. Zgadza się, ale bez odpoczynku nie ma efektywnej nauki czy pracy, więc u mnie to jest podstawa – dobrze (lub w miarę dobrze) przygotowany narzędzie – mózg, które ma Ci posłużyć. Nie ma sensu tracić godziny na pracę czy naukę, jeśli głowa nie pracuje jak trzeba. Według mnie jest to oszczędność czasu, kiedy zabierasz się za naukę z dobrze wypoczętą głową i w ten sposób efektywniej przyswajasz słownictwo czy inne zagadnienia.
MNIEJ ZNACZY …WIĘCEJ?
Kolejna sprawa dotycząca czasu lub jego braku: nie musisz ślęczeć nad nauką godzinami, żeby mieć efekty. Tak jak nie wyrobisz mięśni w jeden dzień, ćwicząc pięć godzin, tak samo nie nauczysz się swobodnie mówić gadając przez pięć godzin jednego dnia. W efekcie będziesz wypompowana/y a mózg nie zdąży wyrobić sobie połączeń neuronalnych, dzięki którym robimy postępy w nauce. Bardziej chodzi tutaj o regularność. Dochodząc do sedna: nawet, jeśli masz niewiele czasu na naukę angielskiego w ciągu dnia, np. masz tylko 10- 20 minut dziennie, jest to ilość wystarczająca, dopasowana do Twoich możliwości i Twojego rytmu dnia i obowiązków. Inną ilość czasu na naukę może poświęcić uczeń w szkole średniej czy student, a inną osoba pracująca na etacie, będąca rodzicem. Jeśli zbierzemy na przykład łącznie w tygodniu 5 dni X15 minut = 75 minut na tydzień. To całkiem sporo czasu, jak na zabieganą osobę, prawda? Dodatkowo, jeśli masz w miarę zrelaksowany umysł, bo zadbała/eś o odpoczynek to przyswajanie języka przebiega sprawniej.
Podsumowując:
- Brak czasu to ogólne przekonanie. Zobacz, czy nie znajdziesz kilka chwil w ciągu dnia. (sposoby i triki na wykorzystanie czasu opiszę w innym miejscu- stay tuned:)
- Odpoczynek jest mega ważny, pomaga Ci sprostać w codziennym zadaniom, odświeża Twój umysł, by działać dalej (sposoby na odpoczynek opiszę w innym miejscu- stay tuned:)
- Krócej, a częściej/bardziej regularnie daje trwalsze efekty, dodatkowo wyrabiasz sobie nawyk, a tym samym przyzwyczajasz swój mózg do takiego trybu pracy.
Mam nadzieję, że po przeczytaniu artykułu inaczej spojrzysz na CZAS, jakim dysponujesz. A może masz inne przemyślenia/doświadczenia/sposoby dotyczące czasu, lub jego braku?
Jeśli chciał/abyś pomocy w organizacji czasu na angielski lub otrzymać wskazówki dotyczące dalszej nauki zapraszam na niezobowiązującą BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ JĘZYKOWĄ, lub do pobrania WORKBOOKA z PLANNEREM, dzięki któremu zaplanujesz i utrwalisz nawyk sięgania po angielski;)
Powodzenia,
Zuza


